piątek, 24 kwietnia 2015

Salowe dynie.

Od kiedy codziennie świeci słońce większość czasu spędzam na placach zabaw. Dziecko poznaje kolegów, ja nowych ludzi, co nawet jest mi na rękę, bo mieszkam tu gdzie mieszkam dopiero (lub aż) 6 lat.
Włączył mi się tryb letni, czyli nie mam głowy do niczego, chcę tylko czas spędzać na dworze ;)
Dziś zabieram się za wyszywanie kolejnego motyla.
A oto dynie, które miały być zakończone w kwietniu:




wtorek, 7 kwietnia 2015

Kokosanki

Przedstawiam Wam przepis na kokosanki, które zrobiłam w te święta.
Wszystkie świąteczne dni spędzałam gościnnie u rodziny dlatego nie piekłam niczego innego. Kokosanki wyszły idealnie mokre w środku.

Przepis

Składniki: 9 białek, 410g cukru, 260g kokosu, proszek do pieczenia
Wykonanie: 8 białek, kokos i cukier łączymy w jednym garnku. Garnek ten wkładamy do drugiego, w którym gotuje się woda. Czyli kokos gotujemy w kąpieli wodnej godzinę. Po tym czasie masę łączymy z jednym surowym białkiem i szczyptą proszku do pieczenia, nabranej na końcówce łyżeczki. Układamy na blaszce z łyżeczki małe kupeczki i pieczemy w piekarniku w 180 stopniach do lekkiego lub mocniejszego zbrązowienia, zależy od nas :)

Kokosanki zgłaszam do wyzwania Szufladzie:

http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2015/04/wyzwanie-specjalne-wielkanocne-przysmaki.html



wtorek, 31 marca 2015

Black Cat

Jakiś czas temu wzięłam na warsztat czarnego kocura z serii Kats by Kelly. Tak go wyszywałam na raty, ale teraz z racji ogarniającej mnie niemocy na inne obrazki dokończyłam kota.
Pod koniec pracy przyszedł mi na myśl kot koleżanki Justyny, Szafir, i to do niej ma trafić haft.
Szafir lubi na śniadanie podgrzewane parówki :)



Kupiłam ramkę w Pepco i wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że plastik z ramki przykrywa szybkę i zakrywa tym samym kawałek obrazka. Totalna porażka..nie wiem o czym myślałam, tym bardziej, że przycięłam już do otworu, ale proszę spójrzcie:


Będę szukała innej ramki i może z passe partout się uratuje.

Ostatnio robiłam imprezkę z okazji urodzin synka i natworzyła kanapeczki, a pomysł znalazłam na tej oto stronie . Wszystkie zostały zjedzone.


 Pozdrawiam :)

sobota, 14 marca 2015

Think I'll Keep Him (1)

Zaczęłam wyszywać wzór Heaven and Earth Designs  - Think I'll Keep Him. Jestem jak narazie na pierwszej stronie, ale nikt mnie przecież nie goni. Wyszywam na aidzie 20ct jedną nitką i dalej nie wiem czy to była dobra decyzja, bo jednak widzę prześwity materiału. Z drugiej strony już wyszywałam dwoma nitkami na 20ct i krzyżyki nie wychodziły mi zbyt równo. Nie wiem już jak jest dobrze.
Oto stan obecny pracy:

 Dla przypomnienia obraz jaki ma powstać :


sobota, 28 lutego 2015

Motyl nr 3 i warzywa

Ukończyłam trzeciego motyla.


A tak prezentują się razem. Jeszcze bez ramek i pozostałych trzech motyli. W tym jednym nadal nie zmieniłam nitki w podpisie, po tym jak się pomyliłam przy symbolu koloru.


A oto warzywa z Salu cytrusowo-warzywnego:



Muszę się przyznać, że cytrusów nie będę wyszywała. Wiem, że nie takie są zasady, ale nitek do cytrusów nie ma wszystkich, a chcę zacząć wyszywać HAED. Dlatego wolę kupić muliny do tego projektu, o którym napiszę następnym razem :)
Pozdrawiam

środa, 18 lutego 2015

Babeczka z marchewką

Dzisiaj przedstawię Wam kolejną babeczkę.
Babeczka marchewkowa.

Składniki:
2 jajka, 135g mąki, 12 łyżek oleju, 120 g cukru, ok 250g marchwii ( ja miałam 230g), 1 łyżeczka sody, skórka z połowy pomarańczy.

Wykonanie:
Mąkę mieszamy z sodą. Osobno zmiksowałam jaja, cukier i olej. Płynne wlewamy do suchego. Dodajemy startą na drobnych oczkach marchewkę i skórkę z pomarańczy. Mieszamy, wypełniamy foremki i pieczemy ok 15 do 20 minut w 180 st. C.
Gotowe!

Miał być też krem na górze, ale nie miałam tyle cukru pudru, żeby był sztywniejszy. Zrobiłam z tylu ile miałam (jakieś 180g), a i tak wyszedł baaaaardzo słodki. Nawet pasował do babeczki bo sama w sobie nie jest mocno słodka.
Krem: 90g masła, 350g (!) cukru pudru i 120g serka homo naturalnego. Miksujemy wszystko :)

A tu przepis dla chętnych na wcześniejszą babeczkę:

Babeczka pomarańczowa z makiem
 Składniki: 2 jajka, 275g mąki, 100g masła, 200g cukru ( ja dałam 150g cukru), 3/4 szklanki mleka, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 0,5 łyżeczki sody, 4 łyżki soku z pomarańczy, skórka z jednej pomarańczy, 2 łyżki maku, szczypta soli.

Wykonanie:
Mak zalać mlekiem i odstawić. Masło roztopić. Do jednej miski dajemy mąkę, proszek, sodę, sól, cukier i skórkę pomarańczową. W drugiej roztrzep jaja, dodajemy ostudzone masło, mak z mlekiem
i sok z pomarańczy. Mokre wlewamy do suchego i mieszamy. Pieczemy 15 minut w 180 st.C.


Pozdrawiam.

piątek, 6 lutego 2015

Tworzenie kolejnego motyla

Ostatnio pracuję nad kolejnym motylem. Praca ta idzie powoli. Prawie codziennie wieczorem stawiam chyba niecałe sto krzyżyków. Poniżej zestawienie dwóch zdjęć przedstawiających pracę w środę i czwartek, jak widać przybywa powoli. Szczególnie jak co chwilę trzeba zmieniać kolor.
Przy okazji dziękuję za miłe komentarze w poprzednim poście na temat motyla nr2.


Parę dni temu zrobiłam babeczki pomarańczowe z makiem.
Pyszne, szczególnie zaraz po upieczeniu. Przepis wzięłam z książki, o TA tutaj.


Pozdrawiam i życzę udanego weekendu!