Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Twilight Angel Dimensions. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Twilight Angel Dimensions. Pokaż wszystkie posty

środa, 21 grudnia 2016

Zimowy obrazek - finał

Jak obiecałam, tak się też stało - przed świętami finał zimowego obrazka.
Na początku w odsłonie trochę świątecznej. Nie mam żadnej ramki, ale jakaś się znajdzie później.



Poniżej już zdjęcia z różnych ujęć.
Jest to wzór Kingsland o  nazwie Seasonal Quilts: Winter. Wyszywany na błękitnym i białym lnie.
Kocyk od tyłu jest też podszyty białym lnem, tak że nie widać szycia. Trochę mi dał w kość, rogi trochę się popruły, ale możemy przyjąć, że jest to kocyk nadszarpnięty zębem czasu ;)
Jest jeszcze jesień, lato i wiosna. Według mnie zima i jesień są najpiękniejsze, może kiedyś jesienny kocyk jeszcze zrobię.



Co do ramek to Anioł doczekał się włożenia do ramki, a motyle oddałam do oprawienia. Motyle miały zawisnąć w innym miejscu, ale kolor ramy ( miała być prosta i raczej surowa) idealnie pasuje mi do mebli w dużym pokoju, dlatego też tam zawiśnie.



Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca posta, bo chciałam Wam to wszystko jeszcze pokazać, bo następny wpis najpewniej będzie po Nowym Roku, dlatego też chciałabym Wam złożyć życzenia: zdrowy, spokojnych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

piątek, 9 września 2016

Twilight Angel, Dimensions (4). Koniec

W końcu mogę pokazać ukończonego anioła.
Złota nitka w tym hafcie dała mi w kość. French knoty z dwoma złotymi to był jakiś koszmar, dlatego nie zrobiłam wszystkich, ale nikt  nie zauważy :)

Nie ma co się rozpisywać, proszę oglądać:



 Nie mam zdjęcia w ramce (czarna), jedynie przymierzone do passe.


Pozdrawiam.

niedziela, 21 sierpnia 2016

Trochę urlopu i Twilight Angel, Dimensions (3)

Urlopuję już sobie jakiś czas. Pogoda niestety jaka jest każdy widzi, dlatego większość planów nie doszło do skutku. Na szczęście pogoda dopisała nam podczas kilkudniowego wypadu do Międzybrodzia Bialskiego (woj. śląskie). Mamy tam dosłownie godzinę jazdy, a ja nigdy jeszcze tam nie byłam. Będę szczera, nie lubię wypadów w góry, ale jeśli jest duża ilość wody to zdecydowanie jestem na taaaaak (taka rekompensata za brak wyjazdu nad morze w tym roku).
Jedyne co mnie wciąż dziwi, to jak krajobraz może się zmienić w ciągu tej godziny jazdy.
Jako pierwsze pokażę Wam dwa zdjęcia z Góry Żar w Międzybrodziu Żywieckim, widok na jedną i drugą stronę:


Kolejne zdjęcie zostało zrobione w Tresnej niedaleko zapory wodnej. Po jej wybudowaniu powstało jezioro żywieckie (widoczne na zdjęciu).


Wybraliśmy się w podróż statkiem po jeziorze. Bardzo przyjemnie :)


Poniżej już podróż kajakiem wodnym po jeziorze międzybrodzkim, w pobliżu którego mieszkaliśmy.


I żeby nie było, coś podłubałam przy Aniołku;)



Dziękuję za odwiedziny. Jeszcze tydzień urlopu mi został, to może jeszcze jakieś zdjęcia zrobię :)
Pozdrawiam ciepło :)

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Twilight Angel, Dimensions (2)

Nie wiem jak to się stało, że minął już miesiąc, od posta, w którym pokazywałam postępy z Aniołem. Pewnie myślicie, że już będzie ukończony, ale niestety nie jest tak pięknie. Były takie dni, że wyszywałam trochę Haeda, trochę Anioła, a też takie, że w ogóle igły  nie wzięłam do ręki.
Było tak:


Jest tak:


Zbliżają się wakacje, a ten czas nie sprzyja haftowaniu.
Mam nadzieję, że jednak ukończę go wkrótce ;)
Pozdrawiam serdecznie.

niedziela, 22 maja 2016

Twilight Angel, Dimensions (1)

Tak, jak obiecałam pokazuję, co nowego u mnie pojawia się na kanwie.
 Jest to gotowy zestaw z Dimensions. Taki mały, ma mieć 12x17cm.
Zawiera mulinę, szarą kanwę 16ct, cekiny i koraliki. Wyszywa się dwoma nitkami. Tak się odzwyczaiłam ostatnio od pracowania na dwóch nitkach, że czuję lekki dyskomfort ;) Najgorsza, jak dla mnie, jest jeszcze ta złota nitka! Aaa co za nieposkromiona nić!
Parę migawek małych postępów:








I podgląd na opakowanie, czyli jak to ma w przyszłości wyglądać :)


Pozdrawiam :)