Z wyszywaniem ciężko u mnie ostatnio. Co nie znaczy, że porzuciłam haft.
U mnie ciągle tworzą się jeżówki. Powoli, ale już jest połowa. Latem, myślę, że zakwitną w pełni, jak te w ogrodzie.
Pozdrawiam i życzę dużo słońca!
Z wyszywaniem ciężko u mnie ostatnio. Co nie znaczy, że porzuciłam haft.
U mnie ciągle tworzą się jeżówki. Powoli, ale już jest połowa. Latem, myślę, że zakwitną w pełni, jak te w ogrodzie.
Pozdrawiam i życzę dużo słońca!
Na wiosnę kupiłam wzór Merejki, tak na próbę. Wybrałam fioletowe Jeżówki - bardzo lubiane kwiaty w ogrodach, jak zauważyłam ostatnio. Na ten moment ledwo ogarnęłam jeden kwiatek, nie ma backstitchy , więc wygląda to trochę "łyso". Ogólnie wzór jest rozpisany na dużych dwóch kartach, wolę mniejsze, ale dla zmęczonych oczu idealnie. Fajnie też w komplecie są posortowane już nitki pod odpowiednim numerem na dużych bobinkach. W Dimension zawsze robi mi się wielki gałgan, a tu jak na razie porządek ;)
Wyszywając tak myślałam, że mogłam to wyszywać na innym, ładniejszym materiale (tu aida 16), ale trudno, może kiedyś jakiś inny wzór.
Pozdrawiam