czwartek, 26 stycznia 2017

Think I'll Keep Him (5)

Witajcie! Pojawiam się tutaj dopiero pierwszy raz w tym roku :-)
Dzisiaj będzie trochę o moim kolosie. Zaniedbałam go. Zaczęłam wyszywać dopiero trzecią stronę.. a to już trzeci rok mija odkąd go zaczęłam. Stron jest 27 dlatego jeśli przyjąć taką zależność, że strona na rok, to zakończę go za ho ho lat. Zatem w tym roku będę nad nim uparcie siedziała.
Będę się pojawiała na pewno rzadziej ( gdy nie będzie co pokazywać ).
Zobaczymy co z mojego postanowienia wyjdzie ;)
Nie zapomniałam też o latarni i angielskim ogrodzie - będą się tworzyły w międzyczasie, żeby Was nie zanudzić ;)

Dla przypomnienia, było tak:


Jest tak:



Już włosy aniołka widać ;)
Pozdrawiam

środa, 21 grudnia 2016

Zimowy obrazek - finał

Jak obiecałam, tak się też stało - przed świętami finał zimowego obrazka.
Na początku w odsłonie trochę świątecznej. Nie mam żadnej ramki, ale jakaś się znajdzie później.



Poniżej już zdjęcia z różnych ujęć.
Jest to wzór Kingsland o  nazwie Seasonal Quilts: Winter. Wyszywany na błękitnym i białym lnie.
Kocyk od tyłu jest też podszyty białym lnem, tak że nie widać szycia. Trochę mi dał w kość, rogi trochę się popruły, ale możemy przyjąć, że jest to kocyk nadszarpnięty zębem czasu ;)
Jest jeszcze jesień, lato i wiosna. Według mnie zima i jesień są najpiękniejsze, może kiedyś jesienny kocyk jeszcze zrobię.



Co do ramek to Anioł doczekał się włożenia do ramki, a motyle oddałam do oprawienia. Motyle miały zawisnąć w innym miejscu, ale kolor ramy ( miała być prosta i raczej surowa) idealnie pasuje mi do mebli w dużym pokoju, dlatego też tam zawiśnie.



Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca posta, bo chciałam Wam to wszystko jeszcze pokazać, bo następny wpis najpewniej będzie po Nowym Roku, dlatego też chciałabym Wam złożyć życzenia: zdrowy, spokojnych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

wtorek, 13 grudnia 2016

Kartki i inne różności

 Dzisiejszy post z kartkami w roli głównej, żeby było chociaż trochę świątecznie :)
W przerwie w wyszywaniu zimowego obrazka zrobiłam parę kartek na kiermasz w przedszkolu syna, takie se mi wyszły, ale się sprzedały nawet (oczywiście w szczytnym celu).


Potem zrobiłam trzy kartki w prywatnym celu do wysłania trzem osobom, z tych nawet bardziej jestem zadowolona:



Odnowiłam tez stare lustro, które podobno kiedyś zrobił mój teść.Na zdjęciu widać jaki miało kolor na początku. Zeszlifowałam i pomalowałam farbą kokosową - jeszcze teraz pachnie kokosem gdy się przechodzi obok :)


Niestety musiałam zrobić przerwę w zimowym obrazku, bo brakuje mi białego materiału ( dokładniej białego lnu) na środek obrazka. Jak tylko jutro go odbiorę z poczty od razu zabieram się do dzieła i w przyszłym tygodniu na pewno będzie finał. Poniżej mały przedsmak tego co będzie :)


 Pozdrawiam Was ciepło z widokiem na choinkę w moim mieście ;)



środa, 23 listopada 2016

Kolejna odsłona zimowego obrazka

Chcę Wam dzisiaj pokazać ile przybyło krzyżyków ( i nie tylko krzyżyków) na niebieskim lnie. Koniec już blisko, ale środek będzie dość pracochłonny :) Jeszcze trochę musicie poczekać.
W grudniu na pewno będzie ostatnia odsłona!
Materiał na górze niestety złapał plamę - wypadek przy pracy ;) starałam się żeby nie było widać na zdjęciach.




Na koniec przedstawiam Wam misia, którego uszyłam dla siostrzeńca do przedszkola, do jakiegoś konkursu/zabawy/czegoś w tym stylu. Materiał z bluzki kupionej w secondhandzie ;)


Pozdrawiam :)

wtorek, 8 listopada 2016

Obrazek zimowy

Korzystając z wolnego dnia  prezentuję wzór zimowy. W poprzednim poście źle mnie zrozumiało parę osób. Szukałam czegoś świątecznego, a trafiłam na  obrazek, który nie ma nic wspólnego z Bożym Narodzeniem ;)
Wyszywam na błękitnym lnie. I tak jak myślałam idzie szybko, ale bardzo mało czasu mu poświęciłam. Mam nadzieję, że już niedługo będę mogła Wam pokazać więcej by zaspokoić Waszą ciekawość ;)



czwartek, 27 października 2016

Think I'll Keep Him (4)

Dzisiaj małe przypomnienie, że wyszywam kolosa. Poświęciłam mu teraz trochę czasu, bo jak tak dalej pójdzie, to nie skończę go nigdy. Dokupiłam brakujące muliny i już można było wypełnić dziury po brakujących kolorach.
 Mozolnie szło, bo to zmiany kolorów praktycznie co dwa, trzy krzyżyki. Jednak jak już się spojrzy z daleka, to widać jak pięknie wygląda to skrzydło anioła, jak pięknie została stworzona jakby poświata skrzydeł... Czekam na twarz, ale to jeszcze trochę minie ;)
Dla przypomnienia, było tak:

 Gdzieś w czasie wyszywania:

 Jest teraz tak:

Ciągle gdzieś po głowie mi chodziła chęć wyszycia czegoś świątecznego. Oczywiście mam na liście do wyszycia jeden piękny wzór, ale jest strasznie pracochłonny. I tak w czasie poszukiwania czegoś łatwego i przyjemnego znalazłam wzór, który mnie zauroczył.. (pewnie tylko wygląda na coś szybkiego). Kupiłam potrzebne muliny i już kolejny post będzie o tym. Tu na zdjęciu mały przedsmak tego, co będzie ;)


Odwiedziłam też Kraków.  Wycieczka udana, lubię nawet to miasto, ale bez zachwytów ;)
Dwa zdjęcia na zakończenie. 
Miło mi, że tu zaglądacie :) Do następnego ;)


czwartek, 13 października 2016

Beacon at Daybreak (1)

Dzisiaj pierwsze zdjęcie nowego obrazka Dimensions.
Beacon at Daybreak, czyli latarnia o świcie.
Wzór bardzo kolorowy, dużo kwiatów, aż trochę przesadzony, ale jednak chce się go wyszyć.
Są jeszcze wzory innych latarni, które mogą tworzyć jakby nie patrzeć serię, to może jeszcze do jakiejś się przymierzę..
Chęci na zrobienie tylu rzeczy jest tak dużo, a czasu rozmnożyć się nie da.  Już dzielę swój wolny czas między wyszywaniem, czytaniem książek, basenem, a teraz jeszcze zapisałam się na Pole Dance, żeby spróbować czegoś innego ;)
Przy wyszywaniu dwa razy się pomyliłam: pierwszy raz przesunęłam wszystko o jeden krzyżyk w lewo, po pruciu i następnym wyszywaniu przesunęłam o krzyżyk do góry, co wiązało się z kolejnym pruciem i tak w ciągu jednego wieczora nie postawiłam ani jednego "iksa" ;)  Pomimo to jest już co pokazać:


 

Pozdrawiam :)